O mnie

Zdobyłem wiele umiejętności i doświadczeń życiowych i chętnie wykorzystuję je z pożytkiem dla innych. Zdobywałem je w dziedzinach, w które kierowała mnie chęć poznania tajemnic otaczającego świata, czy podziw dla genialnego wytworu tego świata jakim okazuje się być człowiek.

Zawsze interesowały mnie Siły Natury czemu sprzyjała rozbudzona od najmłodszych lat pasja żeglarstwa. Ono tworzyło podstawy mojego zainteresowania przyrodą, jej żywiołami: woda, wiatr, powietrze, przestrzeń, i ich wpływem na ludzkie życie, na stan psychiczny i fizyczny człowieka. Potem przyszło zainteresowanie filozofiami wschodu, systemami uzdrawiania: jogą, ajurwedą i stopniowo przechodziłem przez kolejne pola wtajemniczenia. Stąd już niedaleko było do energii życiowej człowieka i jej wykorzystania we wszelkich terapiach i systemach uzdrawiania. W tym zakresie poznałem wiele różnych metod, które otwierały szerokie pole do własnej aktywności i pomagania innym. Praca z energiami doprowadziła mnie także do energetycznych właściwości piramid. Poznając ich możliwości koncentrowałem zainteresowania na własnych piramidach, skonstruowanych według reguł Huny. Nie mogło się też obyć bez radiestezji /praca z wahadełkiem także w zakresie diagnostyki energetycznej organizmu i w poszukiwaniach terenowych/.

Zdobyta wiedza i okoliczności życiowe w naturalny sposób skierowały moje zainteresowania na obszary problematyki żywienia oraz wpływu żywności na zdrowie i uzdrawianie. Nie bez przyczyny bowiem w potocznym obiegu funkcjonuje myśl: jesteś tym co jesz. Zainteresowanie teoretyczne łączyłem z praktykowaniem różnych systemów i metod odżywiania /w tym diet i tygodniowych głodówek leczniczych/.

Przyszła także kolej na zgłębianie zagadnień relaksacji, medytacji, wizualizacji, a następnie hipnozy, autohipnozy, neurolingwistycznego programowania, słowem na kolejne obszary tego co sprzyja podnoszeniu jakości życia, pogłębia wartość przeżywania naszego życia, czyniąc je lepszym, zdrowszym, przyjemniejszym, wzbogaconym duchowo. Wreszcie dotarłem do Huny, który to system studiuję, analizując stosowane tam metody i techniki uzdrawiania. Równolegle z Huną poznaję i analizuję także Ho`oponopono, które niektórzy znawcy przedmiotu traktują jako system odrębny od Huny, choć powiązany różnymi więzami /być może będzie sposobność by o tym napisać nieco więcej/. Swoją wiedzę i umiejętności pogłębiałem uczestnicząc w licznych zajęciach i warsztatach jogi Iyengara szkół w Jeleniej Górze /niezapomniane chodzenie po rozżażonych węglach/, Poznaniu, Białymstoku, Płocku; paneurytmii, uzdrawiania duchowego, hipnozy, ho`oponopono, sahaja jogi i innych. Dwukrotny pobyt w Indiach oraz pobyt na Hawajach znacznie zbliżyły moje starania i umiejętności do korzeni starożytnych filozofii i systemów społecznych, leczniczych.

W jednym z aszramów w Indiach

W jednym z aszramów w Indiach

Wreszcie znalazłem się w pierwszej grupie Polaków uczestniczących w seminarium metody Zdenko Domancica w Kranjskiej Gorze w Słowenii. Prostota tej metody i jej wyjątkowa efektywność utwierdziły mnie w przekonaniu, że jest to najprostsza droga udzielania skutecznej pomocy innym ludziom. Z tym nastawieniem uczestniczyłem w kolejnym seminarium w Kranjskiej Gorze i rozpocząłem pomaganie innym w najlepszej z możliwych form – poprzez usuwanie bólu i innych dolegliwości, pomagając tym samym w podnoszeniu komfortu ich życia i samopoczucia. Kilkakrotne uczestnictwo w seminariach u Zdenka Domancica pozwoliło mi nabrać odpowiednich doświadczeń w stosowaniu metody.

O wysokiej skuteczności terapeutycznej metody Zdenko Domancica przekonuje przebieg i efekty terapii praktycznie niemal u każdej kolejnej osoby, której niosę swoją pomoc.

Oczywiście nie ustaję w poznawaniu nowych metod i technik, że podam tu sygnalnie ostatnie przykłady medycyny komórkowej czy matrycy krystalicznej. Wszystkie nowe umiejętności zdobywam z myślą o samodoskonaleniu, o rozwoju duchowym, o pracy w obszarze świadomości. Pogląd o decydującej roli świadomości w kreowaniu naszej rzeczywistości jest dzisiaj coraz bardziej powszechny, w miarę zdobywania coraz większej liczby dowodów naukowego poparcia tego poglądu. Z satysfakcją mogę podkreślić, że takie spojrzenie było mi bliskie od kiedy tylko zacząłem zajmować się tą problematyką. Jest już dzisiaj bogata literatura, pomocna we wzbogacaniu naszej wiedzy w tym zakresie.

Syndrom roku 2012 naprowadził mnie jesienią 2010 na trakt wyznaczony „filozofią” Oneness University i tej materii także chcę poświęcić swoją aktywność rozszerzając pole, na którym mogę pomagać innym. I chcę tu powiedzieć, że im więcej poznawałem zjawisk i spraw „tajemnych i niezwykłych” tym więcej chciałem poznawać. I tak zostało do dzisiaj.