Ciekawa literatura

Kod Boga

Z kilkunastu książek, które w ostatnich miesiącach przeczytałem chcę zwrócić w tym momencie uwagę na książkę szczególną. Jest to mianowicie Kod Boga, Gregga Bradena. Tym, którzy interesują się tematyką ezoteryczną tego autora przedstawiać nie trzeba. Można przypomnieć jedynie tytuły innych pozycji tego autora jak np. Boska Matryca czy Czas fraktalny.

Co szczególnego jest w Kodzie… że tak go wyróżniam. Już pierwsze słowa tej książki zawarte w „OD AUTORA” dają przedsmak myśli autora. Czytamy tam mianowicie: „Odnośnie płci Boga: choć w ostatecznym rachunku zasada „Boga” jest zarówno męska , jak i żeńska, a zatem nie posiada płci, odniesienia historyczne sugerują, że aktywna męska zasada Boga w Niebie zlewa się z receptywną żeńską zasadą „Matki Ziemi” tworząc dwoistość życia, która wpisana jest w nasze ciała”.

I dalej, już we wprowadzeniu: „Znaczące odkrycie łączące hebrajski i arabski alfabet biblijny ze współczesną chemią wskazuje, że zagubiony kod – przekładalny alfabet – i wskazówka odnosząca się do tajemnicy naszego pochodzenia tkwiła w nas przez cały czas. Przekładając to odkrycie na język życia, znajome pierwiastki: wodór, azot, tlen i węgiel, tworzące nasze DNA, można zastąpić kluczowymi literami języków starożytnych. W ten sposób kod wszelkiego życia przekształca się w słowa ponadczasowego przesłania. Po przełożeniu, przesłanie to ujawnia, że litery starożytnego imienia Boga zakodowane są w postaci informacji genetycznej w każdej komórce wszystkich żywych istot. Przesłanie to brzmi: Bóg Wiekuisty w ciele”.

Po dwunastu latach poszukiwań twórczych autor odkrywa zadziwiający związek rzeczy, zdawałoby się zbyt odległych od siebie, by mogły mieć coś ze sobą wspólnego. Logika autorskiego wywodu jest jednak wielce przekonywująca i choć – jak sam autor wskazuje –niektóre interpretacje mogą być nieco inne, to kluczowy rezultat poszukiwań G. Bradena wydaje się być niewątpliwym. I niesie z sobą znaczenie niezwykłe. Ale jak każde wielkie odkrycie naukowe czy praktyczne, to również musi być zauważone przez tych, którzy maja władzę, by nie zginęło w mrokach zapomnienia, lecz by służyło ludzkości. W świecie nieustających konfliktów zbrojnych, przewidywalne efekty zastosowania w praktyce tego odkrycia są niezwykle potrzebne, wręcz konieczne, by stworzyć na Ziemi ład należny wszystkim ludziom, niezależnie od rasy, koloru skóry, wyznania czy tradycji. Ład – w którym nikt nie głoduje, nikt nikogo nie zabija, w którym wyrażanymi ludzkimi uczuciami są: miłość, szacunek, radość.

Taki ład wpisałby się znakomicie w procesy zmian, przewidywanych przez liczne starożytne przekazy na rok 2012. Odkrycie, opisane w książce Kod Boga, może posłużyć za „uzasadnienie” czy motywację do działania, w kierunku tworzenia takiego ładu. Bo jak pisze wydawca książki … „Czy ktoś podniesie rękę na drugiego człowieka mając świadomość, że wyrządzi tym samym krzywdę … Bogu, Bogu który jest w nim samym?”. Polecam te książkę z przekonaniem, że może ona stanowić milowy krok w rozwoju ludzkości i być pomocna w poznaniu i rozumieniu źródeł naszego istnienia.