Huna II

Pierwszą część Huny zakończyliśmy zasadami, więc należy do nich nawiązać,  kontynuując temat. Te zasady są przez różnych autorów nieco odmiennie formułowane,  jednakże istota pozostaje zawsze ta sama. Zasady Huny zadziwiają swoją prostotą i oczywistością a jednocześnie niezwykłą głębią myśli. Największym zaś bogactwem wynikającym ze stosowania zasad przy prowadzeniu jakiejkolwiek techniki, praktyki czy procesu jest skutek, efekt. Bo jeśli – jak mówi zasada siódma – miarą prawdy jest efektywność, to nie są potrzebne wielkie wywody, naukowe eksperymenty potwierdzające, jakieś rozbudowane teorie prawdy a wystarczy jedynie fakt, że to co robisz działa, przynosi oczekiwany efekt. I to ten efekt jest najlepszym dowodem prawdziwości. Można zauważyć, że siódma zasada pełni jakby rolę kontrolną, potwierdzającą, weryfikującą. O ile z poprzednich dowiadujemy się w jaki sposób , kiedy, w jakich warunkach powinniśmy działać, aby osiągnąć zakładany cel, to siódma zasada nam powiada, że jeśli działałeś w sposób wynikający z poprzednich zasad to powinieneś osiągnąć właściwy efekt. I jeżeli osiągnąłeś zakładany rezultat, to niezależnie od tego co ktoś może powiedzieć, twoje działanie było właściwe, prawidłowe.

Nie oznacza to jednak, że tylko to działanie jest właściwe, bo może się okazać, że działanie innej osoby, prowadzone inaczej /ale w zgodzie z zasadami/ także przyniosło oczekiwany rezultat. Zatem i to drugie działanie należy uznać za działanie właściwe , prawidłowe. Hawajczycy są bowiem głęboko przekonani, że każdą rzecz można zrobić inaczej, osiągając jednocześnie zakładany cel. To przekonanie legło – jak można się domyślać – u podstaw uświęconej niemal praktyki postępowania zakazującej oceniania innych, zwłaszcza  z punktu widzenia swoich racji. Twierdzą, że nie istnieje coś takiego jak prawda obiektywna, ponieważ prawdą jest to co jest skuteczne, a więc prawdą może być twoja i moja racja i  tym stwierdzeniem powróciliśmy do zasady siódmej. Trzeba też zauważyć, że wiąże się z tym powyższym zakazem stare prawo Hawajczyków, że nikomu nie wolno krzywdzić bliźniego, ani fizycznie, ani w jego mieniu, ani w uczuciach1. Jest więc oczywiste, że działanie zgodne, co prawda, z zasadami, ale sprzeczne z tymi prawami nie może być uznane za prawidłowe i musi być  bezwzględnie naprawione.

Otha Wingo omawiając te kwestie przywołał pogląd Maxa Freedoma Longa wskazujący, że Huna zna tylko jeden „grzech”: skrzywdzenie kogoś. Jeżeli kogoś skrzywdziliśmy, należy to naprawić. Jeśli niższe JA nie jest przekonane, iż jest wolne od grzechu, wtedy trzyma się „ustalonej winy – fiksacji”, której nie można usunąć. Kala , czyli oczyszczenie /przebaczenie lub przywrócenie symbolicznego światła/, działa tylko wtedy, jeżeli można przekonać niższe JA, że doprowadziliśmy coś do porządku. Przebaczenie otrzymujemy tylko i wyłącznie od osoby, w stosunku do której źle postąpiliśmy2.

Oczywiście zasady mają bardzo głęboki sens, sprawdzony przez tysiąclecia w codziennej praktyce i wpłynęły na ukształtowanie spójnego systemu życia, załatwiania codziennych spraw, jak również  i tych, które pojawiały się rzadko, ale były trudniejsze do rozwiązania. Mówiąc o zasadach Huny trzeba też mieć na uwadze fakt, że nie były one  jakimiś zwerbalizowanymi sposobami  postępowania, formalnymi regułami  lecz tkwiły  głęboko w mentalności i sposobie myślenia ludzi, przenikając niejako automatycznie wszelkie działania. Jeśli mówimy o organizacji życia Hawajczyków to trzeba powiedzieć, że opierała się ona na ohanach, czyli rodzinach. To było główne środowisko życia Hawajczyków. Ohana była Wielką Rodziną, wielopokoleniową jednostką, w której były dość precyzyjnie określone role poszczególnych członków i w której załatwiano wszystkie najważniejsze sprawy życiowe. Ta samodzielność ohany i pewna odrębność od innych takich struktur  wyrażała się między innymi w tym, że w jej ramach wypracowywano pewne procedury i techniki postępowania w określonych sytuacjach, odbiegające nieraz od umownego wzorca klasycznego jakiejś praktyki, zwyczaju, techniki , tradycji itp. Każda ohana pielęgnowała i przekazywała następcom swoje tradycje, historię, praktyki, techniki i sposób życia. Były to poufne przekazy ohany i cała wiedza Huny składa  się z takich właśnie przekazów.

W systemie Huny wypracowano wiele interesujących i skutecznych sposobów postępowania i rozwiązywania różnych problemów. Mądrość Huny można zastosować do wszystkiego, ale najlepiej używa się jej do osiągania celów, powodzenia i spełniania marzeń3. Do sukcesu poprowadzić właśnie może stosowanie siedmiu zasad Huny, każda bowiem zasada wiąże się bezpośrednio z osiąganiem powodzenia. Huna wypracowała ponadto wiele praktycznych i skutecznych technik załatwiania i realizowania określonych problemów, spraw, dążeń, planów. Wszystkie one znajdują silne oparcie w tych siedmiu zasadach, które stanowią swoisty rdzeń każdej techniki czy sposobu działania. Wśród tych technik i procesów Huny można wymienić np. Haipule, co w tłumaczeniu oznacza modlitwa, błogosławieństwo lub zaklęcie, a w istocie jest procesem organizowania i wzmacniania myśli, uczuć i zachowań opartym na prostej teorii, że zmieniając siebie, można zmienić swoje doznania4. Wśród innych powszechnie stosowanych, możemy wymienić  także  Ho`oponopono, Kala /duchowe i emocjonalne oczyszczenie/,Lomi Lomi czyli masaż hawajski, będący częścią kala, Hana mana czyli aktywacja mocy, Kupono będące odpowiednikiem hipnozy, Nalu czyli medytacja pasywna, No`ono`o czyli medytacja aktywna. Rzecz jasna tych procesów i technik w hunie jest  więcej bo jako kompletny system obejmowała swoim zasięgiem wszystkie problemy z jakim stykał się lub mógł spotkać na swojej drodze człowiek. W miarę posiadanego czasu postaram się poświecić tym procesom więcej uwagi w kolejnych notatkach.

1 Max Freedom Long, Magia cudów, Medium 1995r.

2 Otha Wingo , Podręcznik Huny, Kos , 1997r.

3 Serge Kahili King, HUNA, Illuminatio, 2009r.

4 tamże