Młodość bez Granic

Z kilku ostatnio przeczytanych przeze mnie książek, pozycją o szczególnym charakterze jest niewątpliwie „Zatrzymaj Czas” Deepaka Chopry. Jest ku temu kilka powodów. Jednym z nich jest bezpardonowe rozprawienie się autora z naszymi mitami, którymi kierujemy się w swoim życiu -zwłaszcza wobec takich kwestii jak starość, młodość, długość życia, czas i inne. Drugi powód to niezłomne przekonanie, a właściwie pewność autora, że to my sami możemy decydować nie tylko o jakości ale też i o długości swojego życia / w związku z czym następuje tu wskazanie konkretnej drogi do osiągnięcia tego celu/. Trzeci powód to bardzo precyzyjne wyłożenie spraw funkcjonowania ludzkiego organizmu i zachodzących w jego wnętrzu procesów i reakcji życiowych. Jest to wiedza, o której większość z nas nie ma najmniejszego pojęcia ale z jej przedmiotem stykamy się nieustannie a może lepiej byłoby powiedzieć, że tkwimy w samym środku tych procesów. Na dodatek, jakby tego wszystkiego było mało Autor roztacza przed nami wspaniałą wizję działania na rzecz swojej długowieczności jedynie za pomocą swojej świadomości, a więc nie potrzebujemy do tego ton lekarstw czy pokaźnych kont bankowych. Świadomość jest naszym złotym środkiem, jest naszą potężną siłą o czym przekonuje nas Deepak Chopra. W książce znajdziemy wiele pożytecznych rad jak wpływać na swój proces życiowy w kierunku, który sami wyznaczymy. Autor jest jednym z, nie tak wielu jeszcze, wybitnych lekarzy łączącym w swojej praktyce specjalistycznej wielowiekowe osiągnięcia medycyny wschodniej z medycyną współczesną. Jest wybitnym znawcą Ajurwedy, uważanej za najstarszy system leczniczy na świecie. Znajomość z Autorem, a właściwie z jego pisarstwem, zawarłem w 1996 roku, sięgając po jego książkę „Zdrowie doskonałe”, w całości poświęconej systemowi Ajurwedy. Od tego czasu Chopra napisał szereg nowych książek i są one równie interesujące. Chciałbym jednak w tym miejscu oddać głos Autorowi i wybrałem w tym celu dwa szczególne fragmenty:

„To, kim jesteś, zależy od tego, jak postrzegasz świat, w którym żyjesz. Ponieważ pierwszy świat jest rządzony przez zmianę, zawiera choroby, starzenie się i śmierć jako nieodłączne elementy swojej scenerii; w drugim świecie, w którym jest tylko czyste istnienie, są one całkowicie nieobecne. Dlatego odnalezienie w sobie tego świata i doświadczenie go, choćby przez chwilę, może wywrzeć głęboki wpływ na procesy chorobowe i starzenie się, jeśli nie na samą śmierć. Na Wschodzie zawsze przyjmowano tę możliwość jako fakt. W Indiach i Chinach wierzono, że niektórzy mistrzowie duchowi żyli przez setki lat dzięki osiągnięciu stanu bezczasowej świadomości. Uważa się to za jedną z możliwości ducha, który osiągnął mokshę, czyli wyzwolenie, chociaż nie każdy mistrz decyduje się na przedłużenie swojego życia. Na Zachodzie na takie moce patrzy się z ogromnym sceptycyzmem. Ale nowy paradygmat zapewnia nas, że istnieje poziom Natury, w którym czas się rozpuszcza, lub, ujmując rzecz od drugiej strony, na którym czas jest tworzony. Poziom ten jest niezmiernie enigmatyczny, nawet jak na standardy kwantowe, ponieważ istniał przed stworzeniem czasoprzestrzeni. Racjonalny umysł nie potrafi sobie wyobrazić takiego stanu, ponieważ twierdzenie, że coś istniało przed czasem, jest logicznie sprzeczne. Jednak starożytni mędrcy wierzyli, że możliwe jest bezpośrednie poznanie rzeczywistości leżącej poza czasem.”…

I drugi fragment: …” Bardzo boję się śmierci — wyznał pewnego razu hinduski uczeń swojemu guru- Prześladuje mnie to, odkąd byłem dzieckiem. Dlaczego się urodziłem? Co się ze mną stanie, kiedy umrę? Guru przemyślał dogłębnie tę sprawę i zapytał: Dlaczego uważasz, że się urodziłeś? Nie rozumiem Twojego pytania — odparł uczeń. Dlaczego uważasz, że się urodziłeś? — powtórzył guru. — Czy nie jest tak, że po prostu powiedzieli Ci o tym rodzice i przyjąłeś to na wiarę? Czy naprawdę doświadczyłeś rodzenia się, wychodzenia z nieistnienia i stawania się, czy raczej pewnego dnia, będąc dzieckiem, zapytałeś, skąd sie wziąłeś, i rodzice powiedzieli Ci, że się urodziłeś? Ponieważ przyjąłeś ich odpowiedź, idea śmierci Cię przeraża. I z całą pewnością nie ma narodzin bez śmierci. Są one dwoma biegunami tej samej koncepcji. Być może zawsze byłeś i zawsze będziesz żywy. Ale akceptując system przekonań Twoich rodziców, zgodziłeś się na lęk przed śmiercią, gdyż uważasz ją za koniec. Ale być może nie ma końca — oto możliwość, którą warto zbadać. Uczeń był oczywiście zaszokowany, ponieważ, podobnie jak większość z nas, nie uważał śmierci za przekonanie, które zgodził się przyjąć. Guru wskazywał na to, że narodziny i śmierć są zdarzeniami czasoprzestrzennymi, ale nie jest nim istnienie. Jeżeli spojrzymy w głąb swojego wnętrza, znajdziemy słabą, ale pewną pamięć o tym, że zawsze byliśmy w pobliżu. Innymi słowy, nikt nie pamięta nie-istnienia. Fakt, że pojawiają się tak metafizyczne pytania, pokazuje, jak bardzo wyjątkowi są ludzie. Śmierć nie jest dla nas tylko brutalnym faktem, ale zagadką i musi ona być rozwiązana, zanim będziemy mogli rozwiązać zagadkę starzenia się – czyli procesu prowadzącego do śmierci. … Chcę pójść nawet dalej i zasugerować, że kiedy postrzegasz siebie w kategoriach pozaczasowego, nieśmiertelnego Istnienia, każda Twoja komórka budzi się do nowego życia. Prawdziwej nieśmiertelności można doświadczyć tu i teraz, w tym ciele. Przychodzi ona do Ciebie, kiedy wszystkie swoje myśli i działania napełniasz esencją Istnienia. Oto doświadczenie ciała i umysłu poza czasem, które przygotowuje dla nas nowy paradygmat.”…